Münchner Waisenhaus
To nie jest moje wcielenie, ale jest bardzo mocno, na wiele sposobów ze mną związane.
Byłam tam duszą w realnym śnie podczas wizytacji. Wszystko wyglądało idealnie, dzieci podczas odwiedzin były grzeczne, najedzone, czyste, zadbane, opiekunowie i siostry zakonne wydawali. Miałam złe przeczucia. Gdy wraz z innymi wizytującymi wyszłam z budynku, poczułam, że moja Dusza została w pobliżu czekając do zmroku. Bardzo wyraźnie widziałam dokładnie budynek z poniższego zdjęcia - dzięki czemu później udało mi się znaleźć dokładnie jego zdjęcie. Był upiorny. Nagle usłyszałam krzyk jakiegoś dziecka, dziewczynki, tak przeraźliwy jakby ją mordowano, albo co najmniej łamano jej kości, bez znieczulenia. Czułam, że nie cierpi tylko jej ciało , umysł i serce ale cała jej Dusza właśnie uległa rozerwaniom na kawałki - a moją Duszę rozrywało wraz z nią. To był jeden z najbardziej bolesnych snów, przeżyć jakiego doświadczyłam. Długo nie mogłam się oczyścić z tego bólu.
.jpg) |
Münchner Waisenhaus Czytaj dalej _>>>
|